<title_newspaper="ycie Warszawy"> 
<title_article="W imi czyich interesw?> 
<author_1=Jacek Woowski> 
<author_2=>
<language=pl> 
<style=press> 
<year="1952">
<month="7">
<date=1952-07-08>
<period=d> 
<status=1_obieg>
<support=paper>
Dnia 27 czerwca br. Pius XII skierowa do modziey zachodnio-niemieckiej ordzie, w ktrym owiadczy:
...Czuj si zwizany z modzie, ktra ju niedugo podj si ma obrony sprawy Boej... Obrona bdzie cika i niebezpieczna.
A dalej papie wzywa modzie zachodnio-niemieck, by pozostaa wierna gosowi i woli Stwrcy i oddaa si do dyspozycji pastwa.
By oddaa si do dyspozycji marionetkowego pastewka w Bonn, ktre na rozkaz Ridgway'a i posusznego mu Adenauera na gwat szuka misa armatniego dla Wehrmachtu. Dla Wehrmachtu, ktry w amerykaskich mundurach pomaszerowa ma na wschd, by odbiera prastary niemiecki Pozna, Wrocaw, Gdask, Gdyni, Bydgoszcz czy d.
A dzia si to wszystko ma zgodnie z gosem i wol Stwrcy  w imi obrony sprawy Boej.
Bo Pius XII tak chce.
Czuj si zwizany z modzie, ktra ju niedugo podj si ma obrony sprawy Boej. Obrona bdzie cika i niebezpieczna....
Dlaczego ta obrona sprawy Boej  tak jak j interpretuje Pius XII i protegowani przez niego hitlerowscy mordercy  ma by cika i niebezpieczna, wyjania miarodajny eminencja ks. biskup Goebel, delegat apostolski dla spraw uchodcw niemieckich ze Wschodu, ktry w artykule zamieszczonym w Die Stimme wtrujc papieowi woa:
Modzie wygnana ze wschodnich obszarw Niemiec razem z modzie Niemiec Zachodnich pocignie znw pewnego dnia na wschd, aby wbija tam na nowo niemieckie supy graniczne.
Zgadzamy si z Piusem XII. 
Obrona sprawy Boej, polegajca na najedaniu cudzych ziem, na mordach, na rozlewie niewinnej krwi, bywa w ostatecznym wyniku i cika i niebezpieczna. Pozostaj po niej bolesne sice i guzy, o czym protegowani przez Watykan junkrzy pruscy, gestapowcy, andarmi, sfatygowani otysze, banderowcy i cay hitlerowski Wehrmacht przekona si na wasnej skrze. 
</support> 
</status> 
</period> 
</date> 
</month> 
</year> 
</style> 
</language> 
</author_2> 
</author_1>
